NA ZAWSZE ABSTRAKCYJNI
http//www.wfa.prv.pl




Akcja 27 "Sylwester 2007/2008"

Minęło dwanaście miesięcy od naszego ostatniego spotkania. Różne były przyczyny naszego zniknięcia z ulic Warszawy, jednak uwierzcie, że decyzja ta była słuszna. Wiele na ten temat zostało już napisane rok temu, chętnych zachęcam do odświeżenia sobie tamtych słów. Nie mówmy jednak o przeszłości, a skoncentrujmy się na teraźniejszości, czy wręcz przyszłości, bo nie da się ukryć, że zbliża się czas powitania Nowego Roku 2008. Tradycja imprez sylwestrowych Warszawskiego Frontu Abstrakcyjnego trwa już od trzech lat, a w tym roku wspólnie powitamy Nowy Rok już po raz czwarty. Być może wielu z was zdziwi ta decyzja, jednak miejmy nadzieję, że również okaże się słuszna. Na pewno nie jest ona pochopna. Dwudziesta siódma akcja WFA była zaplanowana już rok temu. Nieprzypadkowo epilog trzeciej serii flash mobów zakończyliśmy słowami "Do zobaczenia!". Miejmy nadzieję, że Warszawa nadal pełna jest abstrakcyjnych postaci z łyżkami, czyli was drodzy flash mobowicze. Jeśli z jakiegoś powodu nie udało ci się dotrzeć na naszą zeszłoroczną pożegnalną akcję, to teraz masz drugą szansę. Będziemy bawić się tłumnie jak za starych dobrych flash mobowych czasów, które prawdopodobnie wszyscy ciepło wspominamy. Choć będziemy witać przyszłość, to tak naprawdę odbędziemy podróż w przeszłość, do dni w których podziemna łyżeczkowa armia co miesiąc spotykała się by rozjaśniać szarość dnia. Czy pamiętasz tamte chwile? To jest dzień w którym spotkamy się ponownie. Nie da się ukryć, że tym razem pełna mobilizacja będzie tak ważna jak nigdy dotąd. Przez lata flash mobowcy przychodzili i odchodzili, zapisywali się i wypisywali. Na dzień dzisiejszy Warszawski Front Abstrakcyjny ma 2312 zarejestrowanych członków w strefie warszawskiej, jednak nie wiadomo ile z nich nadal aktywnie popiera ideę rozjaśniania szarości dnia. Dlatego tak ważne jest, żeby każdy z nas przeprowadził skromną lecz solidną akcję mobilizującą tłumy do uczestnictwa w abstrakcyjnym sylwestrze. Musimy działać! Zanim przejdziemy do konkretów, czyli wytycznych odnośnie najbliższej akcji, warto żebyście zwrócili uwagę na kilka spraw. Zauważcie, że scenariusze pierwszych trzech Sylwestrów były praktycznie słowo w słowo identyczne. To nie był przypadek ani wyraz lenistwa Komórki Centralnej. Fascynujące jak podobne i jak różne zarazem były dotychczasowe powitania Nowego Roku. Tym razem podstawą akcji również jest wypróbowany szablon (miejmy nadzieję, że to słowo nie kojarzy się wam wyłącznie negatywnie) rozbudowany jednak o słowa wstępu i wyjaśnień, które własnie czytacie. Taki dodatkowy akcent z okazji pojawienia się jeszcze na chwilę po dwunastu miesiącach flash mobowej Tradycyjnie będziemy imprezować w sobotę, która wypada najbliżej siedemnastego dnia miesiąca, czyli tym razem jest to 20 stycznia. Panie i panowie, flash mobowiczki i flash mobowicze, miło nam że 1 stycznia możemy przedstawić wam scenariusz akcji "Sylwester 2007/2008"!

Kolejna akcja planowana jest na 20 stycznia 2007 (sobota). Co właściwie będziemy robić tym razem? Oczywiście coś zakręconego. W naszym kolorowym gronie powitamy hucznie Nowy Rok 2008! Za wcześnie? Co z tego? Ma być przecież abstrakcyjnie!

Zaczynamy od zsynchronizowania zegarków z tym, który znajduje się na tej stronie. Jeśli nie dysponujesz telefonem komórkowym albo zegarkiem z wbudowanym dyskretnym alarmem, a nie masz ochoty cały czas zerkać na wskazówki, to po prostu dołącz się do akcji, gdy zainaugurują ją "zsynchronizowani uczestnicy".

Scenariusz akcji wygląda następująco.
Zbieramy się wszyscy. Na chodniku przy charakterystycznym przejściu pod Galerią Centrum. Stajemy patrząc w stronę Pałacu Kultury. To bardzo dobre miejsce, codziennie przechodzą tamtędy setki osób. Ponadto znajdują się tam przystanki wielu linii autobusowych. Możemy więc liczyć na sporą liczbę widzów.

Dokładnie o 17:07 rozpoczynamy imprezę. Świętujemy nadejście Nowego Roku, więc rozpoczynamy od głośnego zbiorowego odliczenia od 20 do 1. Gdy z naszych ust padnie chóralne "jeden!" rozpoczynamy imprezę. Następuje 5 minut sylwestrowego szaleństwa! Liczy się kreatywność! Wyciągamy stuff (o stuffie niżej) i bierzemy się do dzieła (szczegóły dalej).
Po upływie 5 minut stajemy twarzą w stronę Pałacu Kultury, zdejmujemy czapeczki, chowamy baloniki, zadeptujemy zimne ognie i wszyscy razem głośno i wyraźnie krzyczymy 3 razy:

NIECH
ŻYJE
DWA
TYSIĄCE
ÓSMY
ROK

Po tych słowach jak najszybciej opuszczamy miejsce akcji i jak najszybciej rozchodzimy się na 4 strony świata, jakby zupełnie nic się nie wydarzyło. Koniec.

Proste? Jeszcze raz.
1. Odliczamy od 20 do 1.
2. Symulujemy zabawę sylwestrową (konkrety poniżej)
3. Krzyczymy 3 razy "Niech żyje 2008 rok" i rozchodzimy się jak najszybciej

Oto przykłady tego co można przynieść i jak to wykorzystać w praktyce:
- czapeczki imprezowe, czapki świętego mikołaja (umieścić na głowie) [to najłatwiej zauważyć przypadkowym przechodniom... mogą być papierowe czapecki urodzinowe dostępne w wielu hipermarketach i sklepach papierniczych]
- trąbki papierowe typu rozwijanego (wetknąć do ust i dmuchać)
- baloniki (nadmuchać na miejscu, można wcześniej napisać na nich coś markerem, np."2008") Baloniki dosyć łatwo zdobyć, więc są szczególnie rekomendowane. Tylko nie "pęknijcie" ich podczas akcji :) Nie zostawiamy sflaczałych baloników na ziemi. Po akcji musimy zostawić porządek.
- zimne ognie (po zakończeniu odliczania niezwłocznie podpalić; osoby z zimnymi ogniami proszone są o trzymanie ich w taki sposób, żeby nie "uszkodzić" innych uczestników)
- pasują też maski karnawałowe - cały czas mozemy składać sobie i przechodniom życzenia noworoczne
- można bawić się w małych grupkach (przed akcją i po akcji członkwie "grupek" nie wymieniają między sobą porozumiewawczych spojrzeń i po prostu udają, że się nie znają)
- można skakać, śpiewać, tańczyć do fikcyjnej muzyki, formować wężyki i ogólnie robić wszystko to na co mamy ochotę, a im głośniej i dynamiczniej to robimy tym lepiej.
- można przynieść jakieś transparenty z liczbą 2008, obwiesić się łańcuchami choinkowymi. Liczy się przede wszystkim KREATYWNOŚĆ! Każdy przygotowuje się do tej akcji jak tylko chce! Ta lista to zbiór propozycji, a nie sztywne wymogi.
- aby podkreślić absurdalność całej sytuacji można przynieść przedmioty zupełnie nie związane z Sylwestrem. Fajnie wyglądają ciemne okulary o zmroku (a może ktoś przyniesie łyżeczki? hehe :-) ) Zalecane jest jednak posiadanie jak największej ilości atrybutów związanych z imprezą noworoczną. Idealny agent to "czapeczka" + "trąbka", "balonik" lub coś od siebie :)

Niektóre akcesoria sylwestrowe (karnawałowe) mogą być trudne do zdobycia, ale chyba każdy jest w stanie kupić gdzieś papierową czapeczkę urodzinową i nadmuchać balonik. Liczy się własny pomysł. Każdy bawi się jak chce, również grupowo (tylko pamiętajcie, że przed i po zakończeniu akcji udajecie, że się nie znacie). Istotą tego wydarzenia są akcesoria, które przyniesiemy. Nie chodzi jednak o to, żeby stać w papierowej czapeczce przez pięć minut. Mile widziena jest jakaś forma ruchu. Jeżeli ktoś nie ma pomysłu jak mógły spędzić te kilkaset sekund w sylwestrowym klimacie, może wybrać najprostsze rozwiązanie - wystarczy przechadzać się w tłumie i składać sobie wzajemnie życzenia noworoczne. Opis akcji jest dosyć wyczerpujący, ale jeżeli mimo wszystko ktoś nie wie jak może spędzić te pięć minut albo koniecznie potrzebuje indywidualnej porady, proszony jest o kontakt drogą mailową (mail na dole strony i w "podsumowaniu").

Czego NIE przynosimy na akcję.
- na akcję NIE przynosimy petard. To dla bezpieczeństwa naszego i przechodniów. Petarda odpalona w tłum może być bardzo niebezpieczna, czego nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć. Poza tym odpalanie petard jest dozwolone w prawie polskim tylkona przełomie grudnia i stycznia, a my biorąc udział w tego typu akcjach NIE chcemy łamać prawa.
- na akcję NIE przynosimy również alkoholu. Pouczenie: spożywanie alkoholu w miejscach publicznych jest zabronione. Pewnie, że można przynieść puste butelki wypełnione wodą, ale nie ma sensu prowokować policji. Dozwolone są natomiast trunki niewyskokowe (tylko wszelkie szampany bezalkoholowe odbezpieczcie przed akcją, żeby nie pozabijać współuczestników latającymi korkami)
- NIE zniechęcamy się do akcji pomimo groźnie brzmiących dwóch ostatnich punktów. Atmosfera będzie naprawdę przyjemna.

Co teraz? Teraz pozostaje powiadomić o akcji wszystkich znajomych!

Tradycyjnie musimy pamiętać o podstawowych zasadach rządących tego typu akcjami:
- Udajemy, że się nie znamy (ale pewnie w znakomitej większości i tak się nie znamy)
- Staramy się być jak najbardziej niepozorni. Zachowujemy się tak jak byśmy nie wiedzieli, że za chwilę wydarzy się coś nietypowego.
- Jeśli ktoś chce przynieść aparat lub kamerę wideo proszony jest o wcześniejszy kontakt mailowy.
- Nie śmiecimy.
- Nie udzielamy wywiadów do prasy, radia, telewizji. Wykręcamy się dowolnym tekstem ("to chyba normalne, że ludzie bawią się w Sylwestra", "o co pani chodzi?", "nie bardzo rozumiem", "zadaje pan dziwne pytania", "a świstak siedzi...", "what?", "...")

Co zrobić, żeby nie zmarznąć w oczekiwaniu na akcję?
Nie da się ukryć. Mamy mroźną zimę. Zanim rozgrzeje nas pseudosylwestrowa zabawa możemy schować się w pobliskim przejściu podziemnym, w Galerii Centrum, w Empiku (który też jest niedaleko) na stacji metra albo w którymkolwiek z pobliskich sklepów (których w okolicy Galerii Centrum nie brakuje). Pamiętajcie tylko, żeby nie zasiedzieć się w ciepłym miejscu - trzeba w końcu zdążyc na akcję!

Zdjęcie chodnika przed Galerią Centrum. To tutaj odbywa się najbliższa akcja.

Sylwester 2007/2008 ZONE ;-)

Do powiadomienia znajomych o akcji (komunikatory, maile itd.) możesz wykorzystać poniższy tekst:

-- Z A P R O S Z E N I E --
(na paranormalny Sylwester 2007/2008)

Naprawdę chcesz czekać aż do 31 grudnia 2007?
My nie czekamy!
Sobota 20.01.07, 17:07

W imieniu Warszawskiego Frontu Abstrakcyjnego pragnę zaprosić na niezwykłą kilkuminutową paranormalną imprezę sylwestrową, podczas której powitamy 2008 rok. Tak, to nie jest literówka! 2008! Dlaczego akurat 2008? Bo dwanaście miesięcy temu powitaliśmy 2007. Bawiliśmy się świetnie, a teraz chcemy się bawić równie dobrze, również w TWOIM towarzystwie. Dlaczego to wszystko brzmi tak dziwnie? Bo ten tekst jest zwiastunem NASZEJ KOLEJNEJ AKCJI, a wszystkie nasze akcje są dziwne. Czym to się je? Istnieje zjawisko, które w 2003 roku opanowało prawie cały świat! Grupa obcych sobie osób pojawia się w pewnym punkcie miasta, wykonuje krótkotrwałą, dziwną czynność i po chwili znika. Nasza działalność rozpoczęła się od upuszczenia ponad 100 łyżeczek na peronie stacji metra Centrum. Od tamtej pory zrobiliśmy już kilkanaście kolejnych flash mobów, wszystkie udane. Koniecznie wpadnij na naszą styczniową akcję, a kopię tego tekstu prześlij do wszystkich swoich znajomych. To właśnie dzięki metodzie łańcuchowej na nasze akcje przychodzi tyle osób. Szczegóły "Sylwestra 2007/2008" znajdziesz na stronie www.wfa.prv.pl Do zobaczenia na AKCJI!

Roześlij informację o tej akcji do jak największej liczby osób. Pamiętaj, żeby przy tym nie spamować. Powiadom rodzinę, znajomych, osoby które znasz tylko z widzenia, całą szkołę, biuro, uczelnię. Przyczyń się do powodzenia akcji! Zależy ono tylko i wyłącznie od zaangażowania uczestników. Do zobaczenia 20 stycznia! I pamiętajcie! Flash mob pozostanie w nas na zawsze!

Podsumowując:

Nazwa: "Sylwester 2007/2008"
Czas akcji: 20 stycznia 2007
Miejsce akcji: chodnik przed Galerią Centrum (okolice przejścia pod budynkiem)
Dokładna godzina: 17:07-17:12
Co będzie potrzebne: czapeczki, trąbki, baloniki, zimne ognie, dowolne inne akcesoria sylwestrowe
Jak skontaktować się WFA?: wfa@boo.pl


Podsumowanie akcji
Dwanaście miesięcy później

      Długo się nie widzieliśmy, prawda? Ale tak jak już kiedyś zostało powiedziane, flash mob pozostanie w nas na zawsze, a jak widać czasami (na przykład dzisiaj) może niespodziewanie pojawić się także poza nami - na ulicach miasta.
      Rok później jedno jest pewne - nie wyszliście z wprawy. Ciężko powiedzieć ilu uczestników WFA-FM27 to stara ekipa, a ilu bawiło się z nami po raz pierwszy, jednak pomysłowość uczestników, różnorodność gadżetów i barwność tłumu, jak zwykle były niezwykłe. Niestety niezmienne pozostały też problemy z zachowaniem pozorów przed rozpoczęciem akcji. Jeśli chodzi o grupowanie się do było całkiem nieźle. Świetnie maskowaliście się w Pasażu Wiecha, przy ścianach albo pewnie też w innych miejscach. Kilka grupek stało co prawda bezpośrednio na miejscu akcji, ale naprawdę nie było źle. Na kilka minut przed rozpoczęciem akcji można było nawet zastanawiać się, czy flash mob rzeczywiście dojdzie do skutku. Tylko nieliczne osoby dało się zidentyfikować jako potencjalnych uczestników akcji. Nie widzieliśmy się tak długo - czyżby wszystko miało nie wypalić? A może wygłodzeni flashmobowicze spragnieni akcji z prawdziwego zdarzenia lub po prostu chcący powspominać stare dobre czasy wpadną na nasze małe "WFA reunited" i pod Galerią Centrum zobaczymy takie tłumy jak nigdy? Dziś wszystko było możliwe.
      Północ, która w tym roku miała nastąpić punktualnie o 17:07 zbliżała się nieubłaganie i bezpośrednio przed rozpoczęciem akcji już było wiadomo, że frekwencja dopisała. Impreza sylwestrowa rozpoczęła się chyba nieco za wcześnie, choć nie jestem tego pewien. W każdym razie frekwencja dopisała. Nie był to co prawda nasz wspólny rekord, ale nie było nas też mniej niż zwykle. Jak za starych dobrych czasów?
      Szkoda, że niektórzy dali się zdemaskować przechodniom przed czasem i nie potrafili (czy raczej nie chcieli) ukryć rekwizytów do momentu rozpoczęcia akcji. Szkoda, bo osłabiło to pewnie nieco efekt zaskoczenia. Ale i tak chyba mało kto z osób postronnych spodziewał się imprezy sylwestrowej w samym centrum miasta, prawda?
      Skoro już mowa o gadżetach, to w tym sezonie oprócz tradycyjnych już baloników, papierowych czapeczek (duże, małe, matowe, błyszczące), zimnych ogni (a także fajerwerków, których niestety nie potrafię nazwać, ale wyglądały jak pałeczki z których wydobywały się iskry) i gwizdków, ponownie zobaczyliśmy konfetti i serpentyny (ładne, ale niestety zostają na chodniku!) i całą masę innych rekwizytów, które ciężko zliczyć, a co dopiero tutaj wypisać. Ktoś w przepięknym stylu otworzył bezalkoholowego szampana tryskając nim w górę. Podczas akcji pojawiły się przeróżne nakrycia głowy, takie jak kolorowe peruki (na pewno była niebieska i fioletowa), kask, czapka Świętego Mikołaja, kolorowa czapka z wypustkami na czubku, czy peruka afro. Niektórzy mieli maski (ktoś przyszedł w masce buldoga), inni okulary przeciwsłoneczne. Co ciekawe, niektóre rekwizyty pojawiły się na akcji sylwestrowej już chyba nie po raz pierwszy. Niebieska peruka, czapka Świętego Mikołaja, peruka afro były chyba tymi samymi co w zeszłym roku, czyż nie? To na pewno wiedzą chyba tylko ich właściciele.
      Nie było w tym roku gigantycznego bannera widocznego ponad tłumem, choć pojawił się co najmniej jeden mniejszy, a po akcji pod jednym z filarów można było zauważyć torbę w której najwyraźniej znajdował się bardzo duży transparent (taki dla dwóch osób). Nie było go jednak widać podczas akcji. Ciekawe dlaczego? Czyżby druga osoba nie dotarła i taki fajny transparent (musiał być fajny, prawda?) poszedł w odstawkę? Szkoda, bo był naprawdę duży i z pewnością dodatkowo ubarwiłby tego flash moba.
      Jednak jeśli chodzi o surrealistyczność rekwizytów, to wszystko na głowę bije metalowa drabina. Panowie z teatru zainstalowali na niej mikrokamerę, a przebieg wydarzenia nagrywali na dużym profesjonalnym sprzęcie ukrytym w plecaku. Ciężko powiedzieć, czy drabina została wybrana ze względu na swoją absurdalność, czy może w celach pragmatycznych (żeby ujęcia były z wysoka? żeby były stabilne?). Jedno jest pewne - taki sposób maskowania sprzętu to po prostu mistrzostwo świata, i panom z teatru należą się wielkie brawa i słowa uznania, bowiem rzadko kto zadaje sobie tyle trudu, żeby dokumentować akcję w zgodzie z zasadami flash moba. Jeszcze raz oklaski! Może panowie podzielą się nagranym materiałem ze społecznością flash mobowiczów? Ta prośba dotyczy zresztą wszystkich, którzy dokumentowali tą (albo którąś z poprzednich) akcję. Odezwijcie się na maila, a coś wymyślimy. Wracając jeszcze na chwilę do rekwizytów, nie można też pominąć gigantycznej butelki szampana, która była kolejną atrakcją wieczoru. Wielka dmuchana butelka cały czas była widoczna w tłumie, a czasami i ponad nim, bo jej lekkość sprawiała, że podrzucona świetnie unosiła się w powietrzu. Piękna sprawa!
      W pewnym momencie uczestnicy akcji spontanicznie uformowali wężyka (czy raczej przerwanego wężyka, bo miejscami był nieco chaotyczny). W pewnym momencie zaczęliśmy podskakując skandować "2008! 2008! 2008! 2008!", co też było bardzo fajnym akcentem. Nieco bardziej kontrowersyjnym posunięciem może być skandowanie "WFA! WFA! WFA! WFA!" (co już miało kiedyś miejsce podczas WFA-FM24 "Wieczór Świetlistej Ściany"), ponieważ średnio wiązało się to z tematem przewodnim dzisiejszej akcji, czyli Sylwestrem, jednak mimo wszystko nie ma w tym chyba nic złego, bo niezrozumiały skrót prawdopodobnie tylko przyczynił się do zwiększenia stopnia dezorientacji osób postronnych.
      Podsumowując, wspólnie stworzyliśmy dziś kilka minut surrealistycznej zabawy i naładowaliśmy się abstrakcyjną flash mobową energią. Na koniec pozostaje nam życzyć Szczęśliwego Nowego Roku 2008 i tego, żebyście nigdy nie zapomnieli o tym, czym był dla nas wszystkich flash mob. Pożegnalne słowa sprzed roku oraz treść epilogu nadal pozostają aktualne.
      Rozjaśnijmy szarość dnia!


Wasze komentarze

Z e-maili:

"Temat e-maila: Flash Mob 27 - informacje po akcji
Chciałam powiedzieć, że bardzo podobał mi się ten Flash Mob i mimo, że miałam full roboty to udało mi się na niego wyrwać. Szkoda tylko, że ludzie nie potrafili potraktować tego jak należy i dostosować się do sytuacji. Niestety pozostało po akcji dużo śmieci i poniszczonego stuffu :(
Ale jakby nie było, było bardzo miło ;P
Pozdrawiam :o)"
(yup) [20.01.07 18:52]

"łiii ale było fajnie ^^ szmpany widzialam dwa...picolo :D i taki nadmuchiwany^^
juz po samej akcji co prawda zlapali nas panowie policjanci i zapytali co to mialo byc. jak stwierdzilismy ze swietowalismy 2008 i wszystkiego najlepszego to popatrzyli wymownie stwierdzili ze zyjemy we wlasnym autystycznym swiecie i kazali sobie pojsc.
a no i z tego co wiem znaleziono 2 komplety kluczy!"
(disco mis) [20.01.07 19:31]
[Komentarz WFA: Ten komentarz znalazł się w naszej księdze gości. Prosimy o nie używanie już naszej księgi gości.]

"Mój pierwszy raz xD Było super, tylko drobne problemy z synchronizacja i trochę śmieci zostało na miejscu :/
Ale to tylko drobne szczegóły bo miny zaskoczonych przechodniów są bezcenne :D:D "
(Krzysztof Pasternak) [21.01.07 01:47]

"jak zwykle: swietnie:) brava dla panow z teatru , dla kogos kto przyniosl szampana , i dla wszystkich nas, ktorzy dobrze sie bawili i nigdy nie zapomna WFA :) Szczesliwego!"
(everyboody) [21.01.07 11:42]

"Było genialnie, Sylwester w 100% udany , jak Straż miejska zapytała o co chodzi , powiedzieliśmy , że rozdają kartki na mięso xD i popatrzyli jak na ludzi z zakładu i kazali się rozejść. Pozdrowienia, i cholernie chciałbym znów zobaczyć jakiegoś moba z udziałem weteranów WFA !!!"
(Patriota) [21.01.07 18:34]

"Bylo zajeciscie. Jendej rzeczy tylko nie czaje, moze mi ktos prosze moglby to jakos wyjasnic: dlaczego akcentujecie, ze to koniec flash mobow? To byl moj pierwszy flash mob i szczerze mowiac nie podoba mi sie takie gadanie, mam do tego prawo hehe ;-)) pozdro"
(speer) [21.01.07 18:48]

"Drogi WFA!
cytujac komentaerz jednego z uczestnikow flasha "a no i z tego co wiem znaleziono 2 komplety kluczy!" wydaje mi sie, ze jeden z tych kompletow nalezal do mnie... prosba, czy mozecie w komentarzach napisac, zeby osoba, ktora znalazla te klucze i nadal je posiada napisala do Was na maila, a pozniej Wy przekazecie kontakt do mnie lub mail do znalazcy?? bylabym bardzo wdzieczna :) moze cos z tego wyjdzie :PP
pozdrawiam
K.
PS.Tylko nie piszcie na stronie mojego maila(wiecie, ustawa o ochronie danych osobowych itp ;) )"
(Kasiula) [21.01.07 22:07]
[Komentarz WFA: Historia zakończyła się happy endem. Autorka dostała z centrali Frontu odpowiedź "Cześć :) Czy te klucze wyglądały mniej więcej tak jak na zdjęciu poniżej? (tutaj był link do zdjęcia)" i po potwierdzeniu została przekierowana do jednego z uczestników, który znalazł klucze. Jak widać, wśród flash mobowiczów nic nie ginie! Najwyraźniej mocna impreza była, skoro ludziom klucze wypadały ;)]

"tak :) to jedne z nich. tzn te na takiej dziwnej kolorowej tasiemce(teraz juz wyblaklej), jeden duzy gerdy i dwa mniejsze :) gdzie moge sie po nie zglosic?? bo oczywiscie rozumiem ,ze jestescie teraz w ich posiadaniu... na dowod moge przyniesc drugi klucz do tego samgeo zamka. czy znalazca czeka na jakas nagrode??"
(Kasiula) [22.01.07 19:54]
[Komentarz WFA: Odpisaliśmy: "(...) Chyba o oczekiwaniu nagrody nic nie pisał, ale myślę, że z łyżki - symbolu flash mobowiczów - moglby sie ucieszyc :) (...)" Ciekawe czy autorka maila sprezentowała szczęśliwemu znalazcy jakiś sztuciec?]
"ok, dzieki wielkie za pomoc :) do zobaczenia mam nadzieje na jakims flashmobie jeszcze :) K "
(Kasiula) [23.01.07 21:07]

"witam,witam! Słuchajcie,mam pomysł na kolejnego Moba,chciałbym tylko wiedzieć czy myślicie jeszcze o organizacji kolejnych akcji.Bo jeśli nie to spróbuje zorganizować to na własną rękę,jeśli zaś tak,to chętnie Wam opowiem cóż to za myśl mi się napatoczyła do głowicy =D P.S.Gratuluję niezwykłej frekwencji na sylwestrze 2008!Byłem tam,z resztą-jam jest ten co zainicjował odliczanie :D Pozdrawiam i czekam na odpowiedź!"
(Łukasz) [23.01.07 09:19]

Przesyłajcie swoje komentarze na adres wfa@boo.pl.



To jest podstrona strony Warszawskiego Frontu Abstrakcyjnego. http://www.wfa.prv.pl albo http://www.warszawski-front-abstrakcyjny.prv.pl
Warszawski Front Abstrakcyjny zajmuje się działalnością typu flash mob i nie tylko. Jeśli masz jakieś pytania odnośnie naszej
działalności pisz na wfa@boo.pl lub skontaktuj się poprzez SMS z numerem (numer chwilowo utajniony) :)